Spis treści

Dostępność cyfrowa stron internetowych nie kończy się w dniu odbioru serwisu. To jeden z najczęstszych błędów przy zamawianiu strony. Wiele organizacji skupia się na projekcie, funkcjach i terminie uruchomienia, a dużo mniej uwagi poświęca temu, co dzieje się później: aktualizacjom, nowym treściom, zmianom w CMS, dokumentom, formularzom czy integracjom z zewnętrznymi usługami. Tymczasem właśnie na etapie utrzymania najczęściej pojawia się ryzyko braku zgodności. Jak poprawnie przejść przez proces zamówienia, do momentu utrzymania dostępnego cyfrowo serwisu w czasie? 

Strona, która w dniu wdrożenia była zgodna z WCAG, po kilku miesiącach może zawierać poważne błędy wpływające na komfort użytkowników. Dlatego dostępność cyfrowa powinna być planowana w dwóch etapach: najpierw jako element zamówienia, a później jako proces stałego nadzoru i monitoringu. 

Dostępność cyfrowa stron internetowych – od czego zacząć? 

Jeżeli wymagania dostępności nie zostaną opisane w umowie pomiędzy zleceniodawcą a wykonawcą serwisu internetowego, powstanie projekt, który niemalże na starcie będzie wymagał poważnych (często kosztownych modyfikacji). Można odebrać stronę, która wygląda nowocześnie, ale ma problemy z obsługą klawiaturą, formularzami, kontrastem, strukturą nagłówków albo dokumentami do pobrania. 

To ważne, bo dostępność cyfrowa nie dotyczy wyłącznie wyglądu strony. Obejmuje także:

  • sposób poruszania się po serwisie,
  • logikę treści i nagłówków,
  • formularze i komunikaty o błędach,
  • dokumenty i multimedia,
  • działanie na urządzeniach mobilnych,
  • sposób publikacji kolejnych materiałów przez redaktorów.  

W praktyce oznacza to, że dostępność cyfrowa stron internetowych jest warunkiem jakości całego serwisu, a nie dodatkiem, który można dopisać na końcu projektu. 

Dostępność cyfrowa – jakie przepisy i standardy trzeba uwzględnić? 

Przy zamawianiu strony internetowej trzeba uwzględnić zarówno przepisy krajowe, jak i standardy techniczne. Dla podmiotów publicznych podstawowe znaczenie ma ustawa z 4 kwietnia 2019 r. o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych. Ważna jest także dyrektywa (UE) 2016/2102, dyrektywa (UE) 2019/882 oraz ustawa z 26 kwietnia 2024 r. dotycząca spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze. 

Z punktu widzenia standardów najważniejsze są: 

  • WCAG 2.1 na poziomie AA (najlepiej z uwzględnieniem nowszych kryteriów WCAG 2.2),  
  • EN 301 549 jako techniczny punkt odniesienia,  
  • przepisy dotyczące Biuletynu Informacji Publicznej,  
  • warunki techniczne dotyczące deklaracji dostępności.  

Jak opisać wymagania dostępności cyfrowej przed zamówieniem strony? 

Przygotowanie dostępnej strony internetowej warto zacząć od analizy celu serwisu i sposobu, w jaki będzie on używany. Sam wybór wyglądu albo zakresu zakładek nie wystarczy. Trzeba ustalić, do kogo strona ma trafiać, jakie działania użytkownik ma na niej wykonać i które obszary muszą pozostać dostępne niezależnie od urządzenia czy sposobu obsługi.

Na etapie planowania dobrze sprawdzić przede wszystkim: 

  • kto będzie korzystał z serwisu najczęściej,
  • czy ruch będzie pochodził głównie z telefonów i urządzeń mobilnych,
  • czy na stronie pojawią się formularze, pliki do pobrania, nagrania lub inne multimedia,
  • kto po wdrożeniu będzie odpowiadał za aktualizację treści,
  • czy serwis ma współpracować z dodatkowymi narzędziami lub systemami.

Taka analiza pomaga lepiej opisać wymagania już na początku projektu. Dzięki temu łatwiej zamówić stronę, która nie tylko dobrze wygląda, ale też rzeczywiście wspiera dostępność cyfrową stron internetowych w codziennym użytkowaniu.

Co wpisać do dokumentacji i umowy z wykonawcą? 

Jeżeli organizacja chce zadbać o dostępność cyfrową strony internetowej, nie powinna poprzestawać na ogólnym zapisie, że serwis ma być zgodny z WCAG. Taki zapis jest zbyt szeroki i w praktyce może prowadzić do różnych interpretacji. Bezpieczniej jest opisać wymagania w sposób konkretny, tak aby już na etapie realizacji i odbioru było wiadomo, co dokładnie ma działać bez barier.

W dokumentacji warto więc wskazać, że serwis ma zapewniać między innymi:

  • pełną obsługę najważniejszych funkcji z klawiatury,
  • widoczny fokus i logiczną kolejność przechodzenia między elementami,
  • prawidłową strukturę nagłówków i obszarów strony,
  • odpowiedni kontrast tekstu oraz elementów interaktywnych,
  • poprawne działanie formularzy,
  • zrozumiałe komunikaty o błędach i sposobie ich poprawy,
  • wygodne korzystanie z serwisu na telefonach i innych urządzeniach mobilnych,
  • możliwość dodawania tekstów alternatywnych do grafik,
  • publikowanie dokumentów i multimediów w sposób wspierający dostępność cyfrową.

Równie ważna jest sama umowa z wykonawcą. To w niej warto doprecyzować, jaki standard zgodności obowiązuje, które części serwisu podlegają weryfikacji, jak będzie wyglądał odbiór oraz kto odpowiada za usunięcie błędów wpływających na dostępność cyfrową strony internetowej. Dobrą praktyką jest też wpisanie obowiązku przekazania instrukcji lub krótkiego szkolenia dla osób, które później będą publikować treści.

To ważne, ponieważ nawet poprawnie zrealizowany projekt nie daje gwarancji, że serwis pozostanie dostępny w kolejnych miesiącach. Strona może spełniać wymagania w dniu odbioru, a później stopniowo tracić jakość przez codzienną edycję, rozbudowę i zmiany techniczne.

Dlaczego sama zgodność na starcie nie wystarczy? 

Wiele organizacji uznaje, że jeśli serwis przeszedł odbiór, temat dostępności jest zamknięty. W praktyce właśnie wtedy zaczyna się etap, który najbardziej osłabia jakość strony. Po uruchomieniu pojawiają się nowe treści, dokumenty, formularze, aktualizacje systemu CMS, dodatkowe integracje i zmiany. Każda taka modyfikacja może wpływać na dostępność cyfrową strony.

Najczęściej problemy pojawiają się przy: 

  • publikacji kolejnych materiałów,
  • dodawaniu załączników i plików do pobrania,
  • zmianach w formularzach,
  • przebudowie układu strony,
  • aktualizacjach technicznych,
  • wdrażaniu zewnętrznych narzędzi i usług,
  • wymianie elementów interfejsu.

Z tego powodu jednorazowe potwierdzenie zgodności nie wystarcza. Dostępność cyfrowa strony internetowej wymaga stałej kontroli, zwłaszcza jeśli serwis jest rozwijany. Właśnie dlatego coraz większe znaczenie mają takie usługi, jak monitoring dostępności stron.

Brak stałej kontroli zwiększa ryzyko braku zgodności. Organizacja może długo nie wiedzieć, że użytkownicy napotykają błędy, a problem ujawni się dopiero po skardze czy kontroli.

Monitoring dostępności stron – jak ograniczyć ryzyko braku zgodności

Stały monitoring dostępności stron internetowych pozwala wcześniej wykrywać poszczególne błędy. Dobrze prowadzony monitoring dostępności pomaga:

  • wychwycić nowe błędy po aktualizacjach,
  • szybciej reagować na problemy,
  • ograniczać ryzyko naruszenia wymagań WCAG,
  • uporządkować działania naprawcze,
  • budować dowód należytej staranności w obszarze dostępności cyfrowej.

Jak SAT pomaga utrzymać dostępność cyfrową?

Na etapie zamawiania strony warto zadbać o dobre wymagania, właściwy odbiór i potwierdzenie zgodności. Ale z perspektywy SAT równie ważne jest to, co dzieje się później. Utrzymanie dostępności wymaga stałego nadzoru.

Dlatego w SAT skupiamy się na tym, by wspierać organizacje nie tylko w jednorazowej ocenie, ale też w długofalowym nadzorze nad serwisem. Narzędzie SAT compliance software umożliwia stały monitoring dostępności stron 24/7, dzięki któremu można szybciej wykrywać problemy, reagować na zmiany i ograniczać ryzyko braku zgodności.

Wniosek jest prosty: samo zamówienie dostępnej strony to za mało. Trzeba jeszcze zadbać o to, by ta dostępność nie zniknęła po kilku tygodniach lub miesiącach użytkowania.